Ostatnio pisarze zarzucili nas pozycjami z ‘Dziewczyną’ w tytule. Była ta w stalowym gorsecie, w lustrze czy w błękitnej sukience. Przy tej w pociągu chciałam wyrzucić książkę przez okno. Najlepiej z pędzącego pojazdu. Kolejne z tego co słyszałam trzymają już sensowny poziom. Dużo dobrych słów słyszałam o tej w walizce i właśnie o tytułowej w lodzie. Będąc jeszcze pod wpływem zimowej aury, sięgnęłam po tę drugą.
