Do książek Remigiusza Mroza podchodzę jak do spotkania z dawno niewidzianym, wyczekiwanym przyjacielem, który wraca z dalekich podróży i zawsze ma dużo ciekawych rzeczy do opowiedzenia. Nie mogę się ich doczekać zastanawiając się, co takiego teraz mi zaserwuje. Chociaż niektóre tematy, które porusza w swoich historiach są mi czasami obce to wiem, że poprowadzi mnie przez nie jak zagubione dziecko przez mgłę. Bezpiecznie do celu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remigiusz mróz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remigiusz mróz. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 stycznia 2017
piątek, 30 grudnia 2016
piątek, 18 listopada 2016
Behawiorysta - Remigiusz Mróz
Architekt to zawód, w którym trzeba być maksymalnie skupionym. Rysunki, detale, kolizje. To aspekty, na które trzeba zwracać uwagę przez cały czas. Architekci prowadzą również mnóstwo rozmów z inwestorami, potencjalnymi inwestorami, konstruktorami, instalatorami, rzeczoznawcami, urzędnikami itd. Aby zapewnić rozmówcy maksimum uwagi, często trzeba uważnie patrzeć na jego zachowanie, wtedy wyłapuje się najwięcej niuansów i w porę można zareagować, aby uzyskać jak najwięcej korzyści. Spotkałam się niedawno z kolegą z dawnej pracy, który przyznał się, że moje szczegółowe wyciąganie błędów z projektów, zapamiętywanie błahych detali czy fragmentów rozmów przyprawiało go o ciarki. Cóż… “-Ty też nagle stałeś się behawiorystą? -Każdy z nas w pewnym sensie nim jest”.
sobota, 5 listopada 2016
Świt, który nie nadejdzie - Remigiusz Mróz
Jest już naprawdę późna noc. Ciemno i zimno na dworze. Powinnam teraz kończyć zaległy projekt dla inwestora albo publikować dwie zaległe recenzje, które czekają na poprawki od początku listopada, a siedzę i piszę dla Was tego posta. Jestem świeżo po lekturze “Świtu, który nie nadejdzie”, zatem zapuśćcie sobie Duke’a Ellingtona, usiądźcie wygodnie i poczytajcie o moich wrażeniach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



