Przyznaję, mam problem z czytaniem książek historycznych, a szczególnie tych, których akcja dzieje się mniej więcej w okresie około wojennym. Ba, nawet kryminały z historią w tle omijam szerokim łukiem. Są pojedyncze wyjątki: Remigiusz Mróz (dwie pozycje), Ryszard Ćwirlej i Marek Krajewski (po jednej pozycji). Cóż, może to trauma ze szkoły, gdzie trzeba było wkuwać na pamięć daty wydarzeń, które w żaden sposób nie chciały mi się układać w ciąg przyczynowo-skutkowy? Pewnie gdybym trochę inaczej podeszła do nauki dzisiaj byłabym po kryminalistyce albo medycynie sądowej. Nie poddaję się jednak i sięgam po pozycje, które historię przedstawiają w trochę inny sposób.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matthias nawrat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matthias nawrat. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 listopada 2016
Wszystkie śmierci dziadka Jurka - Matthias Nawrat
Przyznaję, mam problem z czytaniem książek historycznych, a szczególnie tych, których akcja dzieje się mniej więcej w okresie około wojennym. Ba, nawet kryminały z historią w tle omijam szerokim łukiem. Są pojedyncze wyjątki: Remigiusz Mróz (dwie pozycje), Ryszard Ćwirlej i Marek Krajewski (po jednej pozycji). Cóż, może to trauma ze szkoły, gdzie trzeba było wkuwać na pamięć daty wydarzeń, które w żaden sposób nie chciały mi się układać w ciąg przyczynowo-skutkowy? Pewnie gdybym trochę inaczej podeszła do nauki dzisiaj byłabym po kryminalistyce albo medycynie sądowej. Nie poddaję się jednak i sięgam po pozycje, które historię przedstawiają w trochę inny sposób.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
