Kiedy przychodzi mi na myśl Islandia widzę wulkan na wulkanie, a pomiędzy nimi gejzery. Wszechobecne owce patrzą się na mnie tępo, a przepiękne widoki o których krążą legendy przesłaniane są przez gęstą mgłę. Pogoda gorsza od angielskiej, a ja ubrana we wszystko co mogę staram się wykrzesać z siebie odrobinę optymizmu. Cóż, po lekturze “Życia w cieniu islandzkich wulkanów” kompletnie zmieniłam swój światopogląd.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo poznańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo poznańskie. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
